Nowa powieść Małgorzaty Dawid
„I zawsze się na coś czeka, na coś, co nie chce przyjść"
Nowa powieść autorki bestsellerowej „Po burzy". Przedsprzedaż właśnie ruszyła. Wysyłka książek od 22 czerwca — w sam raz na lato: na leżak, na urlop - tylko dla siebie.
🎁 Niespodzianka dla pierwszych 100 zamówień — potem przepada
⏳ Cena 45 zł zamiast 59 zł — tylko do 15 czerwca
📦 Wysyłka od 22 czerwca — zdążysz na wakacje
🌿 A jeśli największą stratą w życiu nie jest utrata miłości — tylko utrata siebie?
Ta książka jest dla kobiet, które gdzieś po drodze przestały pytać siebie, czego chcą.
Dla tych, które potrafią zorganizować wszystko i wszystkich — oprócz jednego wolnego popołudnia dla siebie.
To nie jest historia o wielkiej rewolucji. To opowieść o jednym cichym kroku, który wygląda jak nic, a zmienia wszystko.
📖 Zosia ma trzydzieści dziewięć lat i właśnie odwiozła córkę na lotnisko. Wraca autobusem do pustego mieszkania na Woli i pierwszy raz od kilkunastu lat nie wie, co zrobić z czasem. Nikt na nią nie czeka. Nikomu nie jest już potrzebna. Aż siostra mówi jej wprost: nasza matka całe życie powtarzała „gdybym była młodsza", a potem na wszystko było za późno. Ty nie czekaj.
✨ Co znajdziesz w środku?
I tak Zosia trafia do Lizbony, gdzie poznaje kobietę, która pokazuje jej, że można żyć inaczej. Poznaje mężczyznę, którego chwilę później całuje nad rzeką. I wreszcie trafia do samej siebie — takiej, której nigdy wcześniej nie widziała.
To opowieść o kobiecie, która tuż przed czterdziestką obudziła się i zrozumiała, że nie wie, czego chce — bo nigdy o to siebie nie zapytała.
- O matkach, które wciąż mówiły „gdybym".
- O córkach, które przerywają ten ciąg czekania.
- O Lizbonie, która uczy nazywać tęsknotę.
- O Nowym Jorku, w którym wisi pewien obraz.
- O Warszawie, do której się wraca — i którą dopiero wtedy widzi się naprawdę.
Bo własne życie ogląda się dwa razy. Pierwszy raz patrzysz. Drugi raz — widzisz.
Wszystkie tam byłyśmy.
Czy znasz tę kobietę, która stoi przy oknie?
Może stała tak twoja matka. Albo babcia. Albo koleżanka z pracy. Albo Ty sama.
To jest ten niewidzialny problem, o którym nikt nie mówi głośno, bo nie wygląda jak problem. Nie krwawi, nie krzyczy, nie zostawia siniaków. Po prostu jest — cicho, od lat — wbudowany w codzienność tak głęboko, że przestajemy go zauważać. Jak tapetę, którą mamy na ścianie od dwudziestu lat.
To nie jest depresja. To nie jest kryzys, na który można wypisać receptę. To jest coś podstępniejszego — życie, w którym wszystko jest na swoim miejscu, obiady gotowe, dzieci zadbane, dom czysty. A gdzieś w środku jest ktoś, kto dawno przestał pytać siebie, czego chce. Kto zamienił „chcę" na „muszę" i nawet nie pamięta, kiedy to się stało.
Napisałam tę książkę, bo znam kobiety przy oknie. Dużo ich znam. Ale widzę też — coraz częściej — te, które odchodzą od okna. Nie z hukiem, nie z fanfarami. Po prostu stawiają jeden krok. I świat się nie wali. Wręcz przeciwnie — robi się szerszy.
Jeśli stoisz teraz przy oknie, chcę, żebyś wiedziała: to nie musi być Twoje stałe miejsce.
Małgosia
🌟 Zanim przeczytasz „Drugie spojrzenie" — zobacz, co kobiety mówią o „Po burzy"
„To nie jest zwykła książka. To jak terapia. Daje siłę i nadzieję."
„Skończyłam czytać i siedzę, i ryczę. Tak prawdziwe, tak poruszające."
„Przeczytałam dużo książek o tej tematyce, ale ta jest numerem 1."
„Drugie spojrzenie" pisałam tą samą ręką i tym samym sercem — dla tych samych kobiet. Dla Ciebie.
Zamawiam w przedsprzedaży
Dlaczego warto zamówić teraz, a nie „kiedyś"?
Bo niespodziankę dostanie tylko pierwszych sto czytelniczek.
Bo do 15 czerwca książka kosztuje 45 zł zamiast 59 — z tą myślą, żebyś nie musiała się nad tym zastanawiać.
Bo „Drugie spojrzenie" przyjedzie do Ciebie pod koniec czerwca, akurat na początek lata — wtedy, kiedy najłatwiej znaleźć popołudnie tylko dla siebie, kawę wypitą powoli, rozdział przeczytany na leżaku.
A przede wszystkim dlatego, że niektóre rzeczy w życiu warto zrobić od razu — zamiast mówić „może kiedyś".
Nie czekaj. Tak jak Zosia.
Zamawiam „Drugie spojrzenie" w przedsprzedaży